Tak miały wyglądać moje wymarzone wakacje. Słońce, Grecja, plaża, ciepła woda, lody i pełno wolnego czasu. Wszystko jednak zostało zepsute, gdy dowiedziałam się, że jadę na dwa miesiące do cioci mieszkającej w Bradford. Miasto okazało się być całkowitym przeciwieństwem do tego, o czym sobie marzyłam. Wysokie i niskie budynki, zatłoczone ulice oraz pogoda, która przypominała rodzinny Londyn. Ale jest coś, a może jednak ktoś, kto sprawi, że po dwóch, długich miesiącach nie będę chciała jechać nawet do słonecznej Grecji, o której tak często śniłam.
--------------------
Hej, hej, hej! Jest prolog mojego opowiadania, liczę, że skomentujecie.
Malu x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz